{
"$type": "site.standard.document",
"bskyPostRef": {
"cid": "bafyreidjatmdiorlgjpmiu2jygzuk5andaqforx2rpj5oq3dadf3khlbxu",
"uri": "at://did:plc:5hufemzmu6rjnpdklt2nh7uz/app.bsky.feed.post/3moycjwq7zaa2"
},
"coverImage": {
"$type": "blob",
"ref": {
"$link": "bafkreifcj3554dmsc4yv4ebawhupsukcrwb7wrhiywktrampozn3onn7p4"
},
"mimeType": "image/jpeg",
"size": 463361
},
"description": "Ernest Cline obiecuje ci miejsce w największym polowaniu na skarby w dziejach popkultury. Sprawdzam, czy naprawdę wpuszcza cię do gry - i komu warto polecić Player One.",
"path": "/player-one-recenzja/",
"publishedAt": "2026-06-23T21:05:49.000Z",
"site": "https://popcooltura.pl",
"tags": [
"TMDB"
],
"textContent": "Cała ludzkość porzuca zniszczony prawdziwy świat dla wirtualnej rzeczywistości, a fortunę dziedziczy ten, kto pierwszy rozwiąże zagadki ukryte w popkulturze lat 80. Tak w skrócie wygląda Player One - powieść Ernesta Cline'a, której tytuł kojarzy pewnie sporo osób. Jeśli i tobie brzmi on znajomo, to jest to \"polski\" tytuł anglojęzycznej książki Ready Player One. Książka ta doczekała się kasowej ekranizacji pod tym samym tytułem, wyreżyserowanej przez Stevena Spielberga.\n\nReady Player One ukazał się w 2011 roku, a polska edycja została wydana przez wydawnictwo Amber rok później. Ernest Cline otrzymał za nią nagrodę Alexa (przyznawaną dziesięciu najlepszym książkom Young Adult, które trafiają też do młodszych czytelników) oraz nagrodę Prometeusza (dla najlepszej książki roku w dziedzinie fantastyki).\n\nTo tyle słowem kronikarskiego obowiązku - w kolejnych akapitach opowiem ci, o czym jest Player One i jak mi się go czytało.\n\n## Witaj w OASIS\n\nWade Watts jest osiemnastolatkiem żyjącym w tzw. stosach - slumsach złożonych z ustawionych na sobie przyczep kempingowych na obrzeżach Oklahoma City w niedalekiej przyszłości, gdzie świat pogrążył się w zapaści spowodowanej kryzysem energetycznym, zmianami klimatu i niedoborem żywności.\n\nMieszkańcy tej postapokaliptycznej przyszłości spędzają większość swojego czasu w wirtualnym świecie zwanym OASIS, do którego uzyskują dostęp przez zaawansowane gogle oraz kontrolery w formie rękawic. W tym wirtualnym świecie Wade porusza się pod pseudonimem Parzival. Uczęszcza tam do szkoły, ale jego obsesją jest znalezienie wielkanocnego jaja (easter egg) - nagrody ukrytej przez zmarłego twórcę OASIS, Jamesa Hallidaya. Znalazca zostanie nagrodzony bogactwem i władzą nad wirtualnym światem. Do jaja prowadzą trzy klucze, ale pomimo zbiorowej fascynacji konkursem nikomu przez pięć lat nie udało się znaleźć nawet pierwszego z nich. Do kluczy prowadzą limeryki przygotowane przez Hallidaya.\n\nWade wpada na trop pierwszego klucza, uruchamiając tym samym zażarty wyścig po kolejne. Sytuacja staje się niebezpieczna, kiedy korporacja IOI (Innovative Online Industries) sięga po przemoc, aby wydobyć z Wade'a informacje. Nasz główny bohater nie jest jednak sam - po jego stronie staje tajemnicza blogerka Art3mis oraz Aech, jego najlepszy przyjaciel.\n\nPrzygody w prawdziwym świecie mieszają się z akcją w OASIS. W czasie wędrówki w poszukiwaniu klucza Wade zawita do różnych miejsc i wirtualnych światów. Będzie humor, akcja, zauroczenie (żeby nie nazwać tego miłością), wielkie bitwy, rozwiązywanie zagadek i dużo nawiązań do popkultury.\n\nReady Player One, reż. Steven Spielberg, ©Warner Bros. Pictures, 2018. (TMDB)\n\n## Popkulturowa kopalnia easter eggów\n\nW podziękowaniach na końcu książki Ernest Cline napisał:\n\n> \"Wreszcie pragnę podziękować wszystkim pisarzom, filmowcom, aktorom, artystom, muzykom, programistom, projektantom gier i geekom, którym tą opowieścią niniejszym składam hołd. Dzięki nim wszystkim dobrze się bawiłem i wiele nauczyłem. Mam nadzieję, że tak jak konkurs Hallidaya, także ta książka zainspiruje ludzi, by zapoznać się z ich dziełami.\"\n\nTe podziękowania dobrze oddają bardzo ważny element książki. Jest ona przeładowana nawiązaniami do kultury popularnej lat 80. i wcześniejszych. Gwiezdne wojny, Star Trek, Powrót do przyszłości, Battlestar Galactica, Godzilla, Pac-Man, AC/DC, Ultraman, Władca Pierścieni, Mobile Suit Gundam, Atari, Dungeons & Dragons i wszystko inne, czym mógł interesować się geek w tamtych latach. Jeśli oglądałeś ekranizację Ready Player One, to na pewno wiesz, o czym mówię. W filmie nawiązania są inne (prawdopodobnie chodziło o prawa autorskie), ale jest ich tak samo dużo jak w książce. Z drugiej strony mam wrażenie, że książka wybroniłaby się sama, bez tego elementu - film już niekoniecznie.\n\n## Jak mi się to czytało\n\nNo właśnie - jak już o tym mówimy, to postaram się odpowiedzieć na pytanie: jak mi się to czytało? Ale nie będzie to wcale takie proste. Książka jest napisana prostym językiem, a sam temat bardzo mi odpowiadał (wystarczy spojrzeć, na jakim blogu to czytasz). Czytając ją, miałem jednak wrażenie, że jest skierowana do młodszego czytelnika. Powieść napisana jest z perspektywy pierwszej osoby i autor dość dobrze oddał to w narracji. Masz wrażenie, jakbyś słuchał relacji młodego mężczyzny - z czym idzie też wątek fascynacji dziewczyną i kilka rozważań o zaletach masturbacji, na szczęście niezbyt rozwlekłych.\n\nNajwiększą wadą, którą widzę, jest jednak coś, co uderza w samo serce tej książki. Player One kusi czytelnika wizją wielkiego polowania na skarby - zagadki, limeryki, easter eggi ukryte w popkulturze. Spodziewasz się, że będziesz łamać głowę razem z Parzivalem, a najlepiej o krok przed nim. I tu rozczarowanie: bohater, niczym Sherlock Holmes, zachowuje kluczowe informacje dla siebie, a olśnienia spadają na niego (i na ciebie) dopiero w chwili, gdy już zna rozwiązanie. Zamiast rozwiązywać zagadki, patrzysz, jak rozwiązuje je ktoś inny. Książka, która całą swoją obietnicą zaprasza cię do wspólnej zabawy, ostatecznie sadza cię na widowni.\n\nDodam jeszcze, że Ready Player One doczekał się kontynuacji pod tytułem Ready Player Two, jednak książka ta otrzymała negatywne oceny i nigdy nie została wydana w naszym kraju.\n\nCzy było warto? Zdecydowanie tak.\nCzy przeczytałbym jeszcze raz? Zdecydowanie nie.\nCzy mam ochotę przeczytać kontynuację? Również nie.\n\nReady Player One, reż. Steven Spielberg, ©Warner Bros. Pictures, 2018. (TMDB)\n\n## Dla kogo jest Player One\n\nPlayer One jest książką dla ciebie, jeśli:\n\n * Lubisz gry komputerowe.\n * Interesujesz się kulturą popularną drugiej połowy XX wieku bądź czujesz do niej nostalgię.\n * Szukasz zamkniętej i skończonej historii.\n\n\n\nPlayer One raczej ci się nie spodoba, jeśli:\n\n * Nie przepadasz za nagromadzeniem postaci, nawiązań i odniesień do innych źródeł.\n * Preferujesz historie, w których czytelnik może aktywnie uczestniczyć w śledztwie.\n * Nie trawisz książek z gatunku Young Adult.\n\n\n\n## Warto, ale tylko raz\n\nPlayer One to dla mnie książka jednego spotkania. Bawiłem się przy niej dobrze - temat trafia we mnie idealnie, a lawina popkulturowych nawiązań nieraz wywołała uśmiech. Ale im bliżej końca, tym wyraźniej czułem, że pomysł na tę historię jest większy niż sama historia. Obietnica wspólnego polowania na skarby zamienia się w przyglądanie się, jak robi to ktoś inny.\n\nDlatego nie żałuję ani jednej spędzonej z nią godziny i jednocześnie wiem, że już do niej nie wrócę. Jeśli dorastałeś na tych samych grach i filmach co Halliday, sięgnij koniecznie - dostaniesz kilka sympatycznych, nostalgicznych wieczorów. Tylko nie licz, że autor zaprosi cię do gry - co najwyżej posadzi w pierwszym rzędzie.\n\n\n Tytuł: Player One\n Autor: Ernest Cline\n Tłumaczenie: Dariusz Ćwiklak\n Wydawnictwo: Amber\n ISBN: 978-83-241-4272-9\n Data wydania: 2012\n Numer wydania: 1\n Liczba stron: 416\n Cena okładkowa: 39,80 zł\n\n\nInformacje wydawnicze",
"title": "Player One - recenzja. Poszukiwanie wielkanocnego jaja w wirtualnym świecie",
"updatedAt": "2026-06-29T19:55:00.074Z"
}