External Publication
Visit Post

Dungeon Crawler Carl: Tom 1 - recenzja. Facet w bokserkach, kot i koniec świata

popCOOLtura June 12, 2026
Source

Nowe osiągnięcie! ODKRYŁEŚ RECENZJĘ KSIĄŻKI

Światowy fenomen, Dungeon Crawler Carl (dalej będę używał skrótu DCC), trafił do Polski w 2026 roku za sprawą wydawnictwa Czarna Owca. Jest to pierwszy tom serii książek LitRPG pod tym samym tytułem - serii, która na Goodreads ma ocenę 4,46 przy ponad 423 tysiącach ocen i 57 tysiącach recenzji - napisanej przez amerykańskiego pisarza Matta Dinnimana i wydanej pierwotnie w częściach w serwisie Royal Road oraz jako self-publishing. Z tej recenzji dowiesz się, o czym jest książka DCC, jak najlepiej ją poznawać i czy jest to w ogóle książka dla ciebie. Przed napisaniem tej recenzji przeczytałem książkę po angielsku w formie e-booka na Amazon Kindle oraz papierową polską wersję. Odsłuchałem również połowę angielskiego audiobooka na Audible. Zanim jednak przejdę do szczegółów, musimy wyrównać wiedzę.

Nowe osiągnięcie! POZNAŁEŚ NOWE SŁOWO

LitRPG to podgatunek powieści z gatunku fantastyki - nie mylić z fantasy, które też jest podgatunkiem fantastyki - którego cechą charakterystyczną są elementy gier RPG oraz komputerowych. Postacie w LitRPG zdobywają punkty doświadczenia, otwierają skrzynki z przedmiotami czy też toczą walki z bossami. W książkach tych często pojawia się terminologia używana przez graczy - levelowanie, ekwipunek, ataki krytyczne itp. Część osób, słysząc o elementach gry, ma skojarzenie z grami książkowymi bądź grami paragrafowymi, jednak te rodzaje literatury nie są ze sobą związane. Dungeon Crawler Carl to przykład książki tego gatunku ze wszystkimi wymienionymi wyżej elementami. Jest mu jednak bliżej do świata gier komputerowych, głównie CRPG i Action RPG, niż papierowych gier RPG.

Nowe osiągnięcie! LOCHOŁAZ

Jak u Hitchcocka, książka zaczyna się od trzęsienia ziemi, a napięcie później tylko rośnie. Ziemia zostaje zamieniona w wielopoziomowe lochy, a ci, którzy przeżyli tę przemianę, stają się uczestnikami międzygalaktycznego reality show zwanego Światem Lochu. Uzbrojeni w to, co znajdą po drodze, przemierzają przepastne lochy, żeby wywalczyć sobie wejście na głębszy poziom, zanim aktualny się zapadnie. Jednymi z nich są Carl i kotka jego byłej narzeczonej, Królewna Pączuś. Walcząc o przetrwanie - bo mimo elementów gry zagrożenie dla uczestników jest śmiertelne - bohaterowie pokonują hordy potworów, spotykają postacie niezależne (NPC) oraz innych uczestników, z którymi zawiązują sojusze bądź pojedynkują się.

Nowe osiągnięcie! BOHATER Z PRZYPADKU

Nasza dwójka głównych bohaterów to nie jest zwykły zestaw znany z power fantasy. Carl to weteran Straży Przybrzeżnej - choć słowo "weteran" sugeruje kogoś starszego, tak nie jest - który ze służby wyniósł doświadczenie wojskowe, ale jego główna praca to mechanik jachtowy. Królewna Pączuś staje się kimś pokroju czarodziejki, ale nie zmienia to faktu, że wciąż jest też kotem, ze wszystkimi tego plusami i minusami. No i nie pomaga fakt, że Carl wszedł do Lochu w samych bokserkach, a sztuczna inteligencja zawiadująca lochem ma fetysz stóp. Do czego zmierzam - to, co jest największą zaletą DCC, to ta dwójka bohaterów. Mimo wielu różnic (gatunkowych) muszą nauczyć się współpracować i zacząć wymyślać kreatywne sposoby na przeżycie. Tych dwóch postaci nie da się nie lubić, choć widziałem opinie, że zachowanie Pączuś niektórych irytuje. No cóż, tak jak pisałem, jest ona w końcu kotem.

Nowe osiągnięcie! KORPOSZCZUR

Jeśli nadal to czytasz, to pewnie domyślasz się, że nie jest to książka na serio. I masz rację. DCC to spora dawka humoru. Nie zawsze jest to humor wysokich lotów. Pojawia się sporo przeklinania, żarty seksualne, użycie narkotyków oraz wiele krwi i flaków. Zdecydowanie, mimo kolorowej okładki nie jest to książka dla osób niepełnoletnich. Ale pod tym płaszczem głupiutkiej historii kryje się też sporo głębi. Książka jest satyrą na korporacje, telewizję i kapitalizm. Loch to produkt - zarządza nim korporacja, uczestnicy walczą o oglądalność, bo od niej zależą sponsorskie skrzynki z nagrodami, a cała zagłada ludzkości odbywa się zgodnie z międzygalaktycznymi przepisami. Pomiędzy humorystycznymi wątkami pojawiają się też emocjonalne, że tylko wspomnę pierwszego bossa, który po pokonaniu bełkocze po hiszpańsku: "Przepraszam, jeśli byłam złą osobą" i prosi, żeby posłano ją do Jezusa. Te fragmenty uderzają mocno, a z tego, co czytałem, kolejne tomy robią się jeszcze bardziej mroczne.

Nowe osiągnięcie! ODKRYŁEŚ USTAWIENIA JĘZYKOWE

To nie literatura piękna. Pojawia się w niej dużo zwrotów kolokwialnych oraz trochę słowotwórstwa przy nazwach stworzeń, ale mimo wszystko tę ponad 536-stronicową książkę czyta się łatwo i płynnie. Dla zaawansowanych czytelników nietypowa może wydać się spora liczba komunikatów "systemowych" występujących w książce. Nowe osiągnięcie, Zdobywasz przedmiot, Rozpoczyna się walka z bossem i tym podobne wiadomości pojawiają się co kilka stron. To są te elementy gry, które widzi bądź słyszy Carl. Co ciekawe, łatwiej czytało mi się angielską wersję niż polską. Ciężko mi to opisać, ale mam wrażenie, że język w polskiej wersji brzmi sztucznie. Cała książka jest opowiadana przez Carla i w angielskiej ma się wrażenie, jakby się siedziało z nim i słuchało jego opowieści, w polskim tłumaczeniu to gdzieś znika. Drugim powodem takiego stanu rzeczy jest (tutaj uwaga, napiszę to dużymi literami) MOIM ZDANIEM bardzo słaba jakość tłumaczenia. Nie będę tutaj wchodził w szczegóły, ale na dniach opublikuję na blogu drugi artykuł, w którym wylistuję błędy, które znalazłem w tłumaczeniu. Przedsmak: w polskim tłumaczeniu "Poor llama skin" zostało przetłumaczone jako "Skóra biednej lamy" zamiast "Licha/Marna/Niskiej jakości skóra lamy". Ech, nie mogę powstrzymać śmiechu, gdy pomyślę o tej biednej lamie. W tej sekcji warto dodać, że wiele osób uważa audiobook czytany przez Jeffa Haysa za polecany sposób konsumowania serii. Rzeczywiście jest to bardzo dobra interpretacja z podziałem na głosy. Jeśli ktoś szuka porównania, to najlepszym polskim odpowiednikiem jest Piotr Fronczewski czytający Harry'ego Pottera.

Nowe osiągnięcie! ODNALAZŁEŚ KSIĄŻKĘ DLA SIEBIE

Dungeon Crawler Carl jest książką dla ciebie, jeśli:

  • Lubisz długie serie. Aktualnie ukazało się 8 tomów, a w Polsce dopiero pierwszy. Warto tu jednak wspomnieć, że pierwszy tom nie kończy się jakimś cliffhangerem i również działa jako zamknięta całość.
  • Śmieszy cię Monty Python i Świat Dysku Terry'ego Pratchetta.
  • Uwielbiasz koty.
  • Nie przeszkadzają ci dorosłe tematy i spora doza przemocy.
  • Świat gier CRPG nie jest ci obcy. Natomiast nie jest to książka dla ciebie, jeśli:
  • Preferujesz literaturę piękną.
  • Nie masz jeszcze 18 lat.
  • Przeszkadza ci duża dawka przemocy, abstrakcyjny humor bądź koty.
  • Nie lubisz zabawy konwencją, a komunikaty o zdobytych przedmiotach będą cię tylko denerwować.

Nowe osiągnięcie! UKOŃCZYŁEŚ RECENZJĘ

Po Dungeon Crawler Carl sięgnąłem głównie ze względu na pozytywne opinie na książkowych subredditach. Książka przewijała się w praktycznie każdym wątku osób poszukujących nowej lektury. I muszę przyznać, że była to bardzo dobra decyzja. Tym bardziej cieszy, że znalazł się polski wydawca, który postanowił dostarczyć tę serię rodzimym czytelnikom. Ja bardzo wkręciłem się w ten świat i mimo że nie przeczytałem jeszcze kolejnych tomów, to postanowiłem zamówić oficjalną grę RPG w Świecie Lochu. Czekam również na nadchodzący serial aktorski od Peacock. Dungeon Crawler Carl jest dla mnie odkryciem roku.

Tytuł: Dungeon Crawler Carl
Autor: Matt Dinniman
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Cykl: Dungeon Crawler Carl (tom 1)
ISBN: 978-83-8382-191-7
Data wydania: 11.03.2026
Numer wydania: 1
Ilość stron: 536
Cena okładkowa: 59,99 zł

Informacje wydawnicze

Discussion in the ATmosphere

Loading comments...